System DNS – jak nazwa domeny zamienia się w adres IP, czym są serwery główne i po co przeglądarka trzyma pamięć podręczną.
Komputery komunikują się przy użyciu adresów IP, a ludzie zapamiętują nazwy. DNS jest tłumaczem między jednym a drugim – zamienia nazwę domeny na adres IP serwera, na którym stoi strona.
System jest hierarchiczny i rozproszony. Nie istnieje jedna baza wszystkich domen świata; zamiast tego odpowiedzialność jest podzielona. Serwery główne wiedzą, kto obsługuje domeny najwyższego poziomu, te wiedzą, kto obsługuje domeny niższe, i tak dalej aż do konkretnej nazwy.
Bez DNS internet działałby dalej, ale każdą stronę trzeba by otwierać przez adres liczbowy. Awaria DNS wygląda więc jak awaria całej sieci, mimo że serwery stron działają normalnie.
Gdy wpisujesz adres w przeglądarce, dzieje się to po kolei:
hostsNazwa domeny czytana jest od prawej strony. W adresie sklep.przyklad.pl częścią najwyższego poziomu jest pl, potem przyklad, a sklep to poddomena.
Najczęściej pojawia się pytanie zamknięte o to, do czego służy DNS, albo o kolejność elementów w nazwie domeny. Bywa też polecenie, żeby opisać drogę zapytania.
Warto umieć wskazać różnicę: DNS zamienia nazwę na adres, natomiast DHCP przydziela adres urządzeniu. To dwie różne usługi, które łatwo pomylić.
Strony przestaną się otwierać po nazwie, choć po wpisaniu adresu IP nadal będą dostępne. Dlatego zwykle konfiguruje się dwa serwery DNS – podstawowy i zapasowy.
To lokalna lista przypisań nazwa–adres, sprawdzana przed wysłaniem zapytania do sieci. Używa się jej do testów, a bywa też nadużywana do blokowania stron.
To ostatnia część nazwy, na przykład pl, com albo org. Wskazuje kraj lub charakter domeny i decyduje, który zestaw serwerów odpowiada za jej obsługę.
Zagadnienia z tego samego obszaru matury – warto je powtórzyć razem: